Z góry

29.08.2010 | Kategoria: W terenie | 2 Comments

2 Comments | Permalink

Tagi: , , , ,





Sierpniowy ciepły wieczór, Krakowskie Przedmieście w Warszawie. Podczas zbliżania się do Pałacu Prezydenckiego już w oddali słychać dźwięki “My, Pierwsza Brygada” grane na trąbce. Po chwili widać pierwsze zapory broniące dostępu do Pałacu i Krzyża. Gdzieniegdzie leniwie snują się strażnicy miejscy pilnujący porządku i ładu społecznego.

Pod barierką odgradzającą modlącą się żarliwe grupkę starszych pań od ulicy, kłębi się rój przechodniów i rozgorączkowanych dyskutantów. Pomimo starań pozostania niezauważonym czuję na sobie bystre spojrzenia kilkunastu osób. Taksują oceniająco mnie i aprat.

Przechodzący obok siebie ludzie rzucają w swoim kierunku zaczepne uwagi. Po prostych gestach i spojrzeniu można rozpoznać kto za, kto przeciw. Luźno puszczone uwagi często przeradzają się w szybką wymianę wyzwisk lub gorliwą dyskusję. Ludzie wrzą.

Elegancka kobieta w okularach: – ale sobie mohery zrobiły piknik !
Siwa staruszka odświętnie ubrana: – wracaj skąd przyszłaś pie….na kurtyzano !

Jakiś mężczyzna z niesmakiem: – coście zrobili z Polską, skłóciliście cały naród, zostawcie już ten krzyż w spokoju
Pani z kokiem: – a odejdź bezbożny pijaku ! Nie damy zapomnieć o Prezydencie !
Druga Pani z kokiem: – tak, tak … czuję od niego alkohol !
Mężczyzna w czapeczce z napisem Scan Holiday : – to święty krzyż, nie opuścimy go !

Młody chłopak z dziewczyną: – do kościoła się modlić, a nie na ulicy !

Nieopodal znany z telewizji młody dziennikarz zażarcie tłumaczy coś oponentce z różańcem w dłoniach. Ta zaprzeczając kiwa głową. Dyskusja trwa od kilkunastu minut, jednak z góry skazana jest na niepowodzenie. Tutaj nikt nikogo nie przekona. Już nie. Wszyscy mentalnie się okopują  i stawiają kolejne zasieki. Dziennikarz odchodzi niepocieszony do grupki swoich znajomych.
- robił mi zdjęcia ?! – pyta wskazując na mnie.
- nie robiłem – odpowiadam .
- to dobrze ! – z ulgą odwraca się plecami.

Obok rozstawia się z transparentami grupa młodzieży. Treść haseł nie odpowiada zwolennikom krzyża, którzy podchodzą co chwilę, aby stoczyć z oponentami krótką potyczkę słowną. Chwilami robi się naprawdę gorąco.

Kilkadziesiąt minut wysysa ze mnie całą energię. Odchodzę w przeświadczeniu, że lepiej byłoby tu w ogóle nie trafić. To miejsce to pułapka.

Comment / Komentuj | Permalink

Tagi: , , , , ,





[kliknij w zdjęcie]

Comment / Komentuj | Permalink

Tagi: , , , ,





POPRZEDNIE/Previous entries →